Gulasz wołowy - węgierski pomysł na obiad
Starając się nie myśleć za dużo o tym, co dzieje się na świecie wracam myślami do ostatniej podróży do Budapesztu. Po ostatnim przepisie na omlet po węgiersku przyszła pora na tradycyjny gulasz wołowy – w końcu muszę wykorzystać ten zapas papryki jaki zrobiłam 🙂 Na blogu znajdziecie już przepis na gulasz wieprzowy lub gulasz z plackami ziemniaczanymi, dziś jednak podzielę się z Wami przepisem na mój ulubiony gulasz z mięsem wołowym.
Ostatnio często gotuję obiady, które mogę przygotować dzień wcześniej. Wieczorem łatwiej jest mi znaleźć chwilę na przygotowanie posiłku niż w ciągu dnia. I tak też powstał ten gulasz. Dzięki temu, że robię go dzień wcześniej mięso rozpływa się w ustach, a wszystkie smaki idealnie się ze sobą łączą. Ale nie musicie z niego rezygnować, jeżeli nie macie czasu wcześniej – spokojnie można go przygotować tego samego dnia! To co? Gotowi na gotowanie?
Gulasz wołowy - przepis
Czas przygotowania: 120 minut gotowania plus około 30 minut przygotowania składników – jeżeli robicie wszystko tego samego dnia. Najlepiej jednak zamarynowane mięso odłożyć na 12 godzin, przygotować gulasz wieczorem (150 minut) i odgrzać na drugi dzień.
Ilość porcji: 3
Składniki do zamarynowania mięsa:
- 400g mięsa wołowego (u mnie polędwica wołowa),
- płaska łyżeczka pieprzu,
- 1 łyżka oleju,
- po 2 łyżeczki słodkiej i ostrej papryki (zwykłej lub wędzonej),
- 1 łyżka mąki pszennej.
Pozostałe składniki:
- 50g margaryny lub 4 łyżki oliwy,
- 100 g pieczarek,
- 120 g marchewki,
- 500 ml bulionu (polecam domowy rosół),
- 2 łyżki pasty gulaszowej – jest czasami dostępna w Aldi lub Auchan oraz w wielu sklepach internetowych, można też ją pominąć,
- po 2 łyżki słodkiej i ostrej papryki (może być wędzona),
- 2 duże łyżeczki musztardy (u mnie musztarda Wikinga od Roleski),
- 4 łyżki koncentratu pomidorowego,
- 2 łyżki kwaśnej śmietany,
- sól i pieprz do smaku.
Dodatkowo 200 g kaszy pęczak oraz ogórki konserwowe.
*Warzywa ważone były po obraniu i pokrojeniu*
Przygotowanie:
Mięso wołowe myję, czyszczę z wszystkich błonek i kroję w kostkę. Następnie w miseczce łączę ze sobą pieprz, ostrą i słodką paprykę oraz oliwę. Marynatę łączę z mięsem i odkładam na minimum 30 minut (najlepiej gdyby mięso marynowało się w lodówce około 12h). Mięso przed smażeniem musi być w temperaturze pokojowej. Dodatkowo przed wrzuceniem go na patelnię opruszam 1 łyżką mąki.
Na patelni rozgrzewam margarynę lub olej. Wrzucam mięso i smażę przez około 10 minut. Następnie dodaję pokrojoną w półksiężyce marchewkę i pieczarki pokrojone w plastry. (*TIP* możecie też dodać cebulę i czerwoną paprykę). Całość smażę kolejne 5 minut cały czas mieszając.
Następnie na patelnię dodaję pastę gulaszową, musztardę, koncentrat pomidorowy, słodką i ostra paprykę oraz połowę bulionu. Całość gotuję na małym ogniu, pod przykryciem od czasu do czasu mieszając. Po około godzinie gotowania bez przykrycia na małym ogniu dodaję pozostałą część bulionu. Gotuję kolejną godzinę bez przykrycia, na małym ogniu tak by gulasz się zredukował.
Jeżeli gulasz gotuję dzień wcześniej to po około 2h gotowania gulasz wyłączam i zostawiam do kolejnego dnia. Jeżeli nie doprawiam solą i pieprzem oraz delikatnie łączę z kwaśną śmietaną.
A co jeżeli mam czas do jutra? Kolejnego dnia zimny gulasz łączę z kwaśną śmietaną. Następnie całość podgrzewam, przyprawiam ewentualnie solą i pieprzem i gotuję około 30 minut. W tym czasie gotuję kaszę według instrukcji na opakowaniu.
Ja najbardziej lubię gulasz z kaszą pęczak, ale można go podać też z każdą inną kaszą lub z chlebem czy z ziemniakami.
Dodatki? Ja preferuję ogórki konserwowe lub kiszone!
Gulasz wołowy gotowy!
Smacznego!
No dobra, a jeżeli nie mam ochoty na gulasz? Na blogu znajdziecie dużo innych przepisów z kuchni polskiej, włoskiej lub tajskiej! Krem z kalafiora? Spaghetti Napoli? A może curry z kalafiora? Na pewno znajdziecie tu coś dla siebie!