Krem marchewkowy z serkiem camembert - pełnia kolorów na talerzu.
Krem z marchewki zawsze kojarzył mi się przede wszystkim z jałową zupą dla małych dzieci… do czasu aż sama go nie zrobiłam po swojemu! Okazuje się, że słodycz marchewki można dobrze podbić papryczką chilli i serem camembert. Podsumowując dzięki takiemu połączeniu otrzymujemy kremową, słodko pikantną zupę, która wcale nie jest nudna! 60 minut i pyszny obiad gotowy! To co? Obieramy marchewkę i idziemy do kuchni?
Krem marchewkowy z serkiem camembert - przepis
Ilość porcji: 4
Czas przygotowania: 60 minut
Składniki:
- 450 g marchewki,
- 200 g ziemniaków,
- 80 g cebuli,
- 3 ząbki czosnku,
- około 10 cm pora,
- 2 łyżki oliwy z oliwek,
- 1l bulionu – warzywny, mięsny, domowy, z kostki – co kto woli – ja wybieram jednak bulion domowy :),
- opakowanie serka camembert – 120g,
- po ½ łyżeczki: soli, słodkiej papryki wędzonej, ostrej papryki,
- około 1 łyżki płatków chilli do dekoracji.
*warzywa ważone były po obraniu
Przygotowanie:
Warzywa obieram i kroję w kostkę – wielkość nie ma jakiegoś ogromnego znaczenia, gdyż całość i tak będzie blendowana.
W garnku rozgrzewam oliwę z oliwek na której podsmażam cebulkę, por i czosnek. Następnie, gdy warzywa się zeszklą dodaję marchewkę i ziemniaki. Całość podsmażam około 10 minut. Następnie całość zalewam bulionem, dodaję sól, słodką i ostrą paprykę i gotuję około 20-30 minut aż warzywa będą miękkie.
Jeżeli mam czas zupę zostawiam do ostygnięcia, jeżeli nie mam przelewam o od razu do blendera kielichowego i blenduję wraz z serkiem camembert pokrojonym w kostkę.
Na sam koniec sprawdzam czy zupy nie trzeba doprawić solą lub pieprzem.
Krem marchewkowy z serkiem camembert gotowy!
Podaję posypując na wierzchu płatkami chilli oraz z bagietką czosnkową. Ale sposób podania zależy od Was! Możecie podać z grzankami, kuleczkami ptysiowymi lub innymi, ulubionymi dodatkami!
Smacznego!
A może macie ochotę na inne zupy krem? Na blogu znajdziecie na przykład przepis na zupę z kalafiora, krem ziemniaczano-porowy lub krem z białych szparagów – tak jeszcze w klimacie szparagowym! 🙂 Ale spokojnie, jeżeli żadna z tych zup Was nie urzekła, to znajdziecie też inne, ciekawe przepisy! Zapraszam!