Omlet dla leniwych, czyli wytrawne śniadanie w 15 minut!
Była już szakszuka i był tost Croque Madame. Dziś przyszła pora na mojego kolejnego faworyta na wytrawne śniadanie – omlet dla leniwych!
Mimo, że uwielbiam gotować nie lubię spędzać w kuchni rano zbyt dużo czasu. Więc moje śniadania często powstają w 15 minut. Jak sama nazwa wskazuje, przygotowanie tego omletu jest szybkie i dziecinnie łatwe. Dodatkowo, co bardzo lubię w śniadaniach mogę do niego dorzucić to na co mam ochotę, lub zalega mi w lodówce. Kawałek szybki kupionej tydzień temu? Zapomniana pieczarka schowana gdzieś za kawałkiem papryki? Zapraszam do omletu dla leniwych! Resztki są mile widziane!
Omlet dla leniwych
Czas przygotowania: 15 minut
Ilość porcji: 2
Składniki:
- 5 jajek,
- 1/2 szklanki mleka,
- 5 płaskich łyżek mąki pszennej,
- po ½ łyżeczce słodkiej papryki i kurkumy,
- łyżeczka ziół prowansalskich,
- 2 łyżki drobno startego sera długodojrzewającego (ja użyłam corregio od President, ale równie dobrze możecie jakiegoś zwykłego żółtego sera, który zalega Wam w lodówce),
- sól i pieprz według uznania.
Nadzienie do omleta:
- 2 zielone cebulki ze szczypiorkiem,
- 2 pieczarki,
- 4 plasterki szynki (użyłam salami i polędwice sopocką),
- jedna parówka (u mnie Sokoliki drobiowo-cielęce),
- ½ ostre papryczki,
- 2 łyżki masła,
- garść roszponki,
- 2 plastry (lub ½ kulki) mozzarelli.
! Pamiętaj, że to co jest u mnie w omlecie wcale nie musi znaleźć się u Ciebie! Masz kawałek papryki? Dodaj! Masz suszone pomidory? Dodaj! Nie masz szynki? Zrób wersję bez mięsa! Stwórz takie połączenie, które będzie dla Ciebie najlepsze! A przy okazji “wyczyść lodówkę” – nie marnuj jedzenia! !
Przygotowanie:
Do miski wrzucam jajka (i tu ciśnie mi się żart, który umieściłam w prezencie ślubnym dla przyjaciół: “Maciej, tylko bez skorupek!), mąkę, ser, mleko, sól, pieprz, słodką paprykę, kurkumę i zioła prowansalskie. Wszystko dokładnie ubijam mikserem, by zrobiła się jednolita, puszysta masa.
Następnie na patelni rozgrzewam masło. Kroję drobno cebulkę wraz z szczypiorkiem i ostrą paprykę. Na patelnię dodaję cebulkę, połowę szczypiorku i paprykę. Gdy cebulka się zeszlki dodaję pozostałe, pokrojone na mniejsze kawałki, składniki: szynkę, parówkę, pieczarki (i to na co mam ochotę). Mozzarellę i roszponkę zostawiam na później. 🙂
Gdy wszystkie składniki na patelni się delikatnie zarumienią, zalewam całość przygotowaną masą jajeczną i dodaję resztę szczypiorku. Gdy zobaczę, że boki omleta są ścięte delikatnie odwracam go na drugą stronę* i smażę jeszcze ok 2 minuty na małym ogniu. Następnie przekładam omlet na talerz. Na wierz układam plasterki mozzarelli i roszponkę, całość składam na pół i przekrawam.
I tak powstał szybki omlet dla leniwych! Pyszne i pożywne śniadanie na ciepło!
* jeszcze mała rada ode mnie: przewrócenie omleta tak, aby się nie złamał czy nie ukruszył nie należy do najłatwiejszych. Ja wspomagam się dwoma drewnianymi łopatkami, a i tak czasami mam omlet w kilku częściach. Nie ma co się przejmować – połamany też jest pyszny!
Smacznego!
A Wy co dodajecie do swojej ulubionej wersji omleta? A może jecie go na słodko?