Jesień ma to do siebie, że człowiek ma ochotę na ciepłe i treściwe posiłki. Jedną z moich propozycji na jesienny obiad jest kurczak z pomidorami, cukinią i białą fasolą. Jest to jedno z tych dań, które można jednocześnie podawać z makaronem, ryżem lub kaszą. I za to je lubię! Ja jestem zwolenniczką makaronów, mój Luby kaszy – więc często do obiadu gotujemy i kasze i makaron. Każdy zadowolony, a nie wpływa to na smak potrawy.
Co zatem potrzebujemy aby stworzyć nasz obiad?
Czas przygotowania: 40 minut
Ilość porcji: 3
Kurczak z fasolką, cukinią i pomidorami
Składniki:
1 duża pierś z kurczaka (lub mięso z kilku udek z kurczaka)
mała cukinia
puszka pomidorów
puszka białej fasoli (czerwona też pasuje)
3 ząbki czosnku
ostra papryka (lub kilka, w zależności jaką ostrość lubisz)
natka pietruszki
2-3 łyżki przecieru pomidorowego
Marynata:
1 łyżka oleju
2 łyżki octu balsamicznego
2 łyżki pesto (w zależności jakie mam to używam zielone lub czerwone)
łyżeczka płatków chilli lub ostrej papryki
łyżeczka pieprzu cayenne
pół łyżeczki tymianku
pół łyżeczki rozmarynu
2 łyżeczki ziół prowansalskich
opcjonalnie sól, pieprz i suszona pietruszka
Przygotowanie:
Zaczynam od zrobienia marynaty. Wszystkie składniki mieszam w miseczce i wrzucam pokrojonego kurczaka. Wkładam do lodówki aby kurczak się zamarynował – wiadomo im dłużej tym lepiej, ale po 15 minutach też można zabrać się za dalsze gotowanie 🙂
Rozgrzewam patelnię i wrzucam na nią kurczaka wraz z marynatą (nie dolewam oleju gdyż jest on już on i w pesto i w marynacie).
Gdy kurczak się zarumieni ściągam go z patelni starając się zostawić jak najwięcej marynaty na patelni. Do reszty marynaty dodaję czosnek i pokrojoną ostrą paprykę – zostawiam na chwilę.
W momencie, gdy poczuję intensywny zapach czosnku dodaję cukinię, fasolkę, puszkę pomidorów i przecier pomidorowy. Gotuję na wolnym ogniu (w zasadzie to na niskim grzaniu płyty…? jak to się mówi? 🙂 ).
Jak cukinia i fasolka zmiękną, a pomidory się zredukują wrzucam usmażonego wcześniej kurczaka. Doprawiam solą i pieprzem, ewentualnie innymi przyprawami które lubię. Posypuję wszystko natką pietruszki.
Gotuję kaszę, ryż, makaron – co kto lubi.
Zdarza się, że posypię wszystko żółtym serem (bo jakiś kawałek akurat w lodówce znajdę) – tak było i tym razem ! 🙂
Smacznego!
A czy Wy macie jakieś swoje ulubione przepisy jesienne?