Domowe kostki rosołowe - serio? Ty, co używasz tych ze sklepu?!
Łatwo zauważyć, że moja kuchnia nie jest do końca fit kuchnią. Używam kostek rosołowych i mówię o tym otwarcie. Nie jestem z tego dumna, ale też nie chowam głowy w piasek udając, że zawsze gotuję bulion – najnormalniej nie mam na to czasu. Ostatnio postanowiłam jednak trochę zmienić swoje leniwe nawyki. Nie mówię, że wyrzucam kostki rosołowe i nie kupię kolejnych, ale poczyniłam pewne kroki, by znacząco zmniejszyć ich ilość w potrawach.
No dobra, ale co zrobiłam?
Otóż! W końcu zmobilizowałam się i znalazłam w zamrażalniku miejsce! Ugotowałam i zamroziłam 3 litry bulionu. I tu może wylać się na mnie fala hejtu – tak! zamroziłam go w woreczkach foliowych – nie mam aż tyle miejsca żeby ułożyć 10 pudełek! 🙂 Ale to nie koniec, teraz gwóźdź tego posta! Zrobiłam własne domowe kostki rosołowe! Poleciałam do warzywniaka, zrobiłam zapas włoszczyzny i są! Domowe kostki rosołowe zasiliły mój zamrażalnik! A co najważniejsze: pierwsza pomidorowa ugotowana na nich wyszła przepyszna, a kto mnie zna, to wie, że moja pomidorowa jest niesamowita – nigdy nie wiadomo co mi wyjdzie. Mój Chłopak śmieje się, że przez 3 lata co mu gotuję zawsze dostaje inną pomidorówkę 😀
Domowe kostki rosołowe:
Ilość porcji: ok 60 kostek
Czas przygotowania: to trochę zależy od ilości rąk do pracy, obranie warzyw i podsmażenie trwa około 40 minut, ale utarcie warzyw….
Składniki:
3 marchewki (430g),
por (100g),
½ korzenia selera (180g),
2 korzenie pietruszki (115g),
cebula (150g),
2 ząbki czosnku,
pęczek pietruszki,
60g soli,
2 łyżki kurkumy,
2 łyżki ostrej papryki,
4 łyżki słodkiej papryki,
1 liść laurowy,
4 ziarenka ziela angielskiego,
2 łyżki oliwy,
3 łyżki koncentratu pomidorowego,
250ml wody,
dużo pieprzu (niestety nie miałam pieprzu mielonego więc zmieliłam “na oko” – myślę że koło 6 łyżek, ale jak ktoś lubi pieprzne to spokojnie dodajcie wg swojego smaku)
opcjonalnie liście magi (lubczyku) i selera jeżeli uda Wam się kupić lub posiadacie w domu świeży lub mrożony. Ja dodałam sporą garść mrożonego magi i selera.
Przygotowanie:
Wszystkie warzywa obieram. Cebulę i czosnek kroję w kostkę, natomiast porę na pół i w półtalarki. Marchew, seler i pietruszkę trę na największych oczkach tarki. Na głębokiej patelni rozgrzewam olej. Dodaję cebulę i czosnek i chwilę podsmażam. Następnie dodaję starte warzywa i liście lubczyku i selera i smażę ok 10 minut cały czas mieszając tak, by nic się nie przypaliło. Po tym czasie dodaję wszystkie przyprawy, koncentrat pomidorowy i wodę. Dokładnie mieszam i odstawiam na mniejszy “ogień” na około 30 minut. Odstawiam by wszystko wystygło.
Ugotowane warzywa powinny być nadmiernie słone i ostre – tak jak znana ze sklepów kostka rosołowa.
Po ostudzeniu całą masę blenduję – nie musi być idealna papka z tego, jednak nie chcemy by potem w jakimś sosie pływały nam kawałki marchewki 🙂
Następnie gotową masę mrożę w pojemnikach na kostki lodu, a że posiadam jeden to robię to partiami i zamrożone wkładam do woreczków.
Część “domowej kostki rosołowej” wkładam do małego słoiczka (np. po dżemie), zagotowywuje i trzymam w lodówce na bieżące potrzeby.
Mój tip! Jeżeli w tym samym czasie co domową kostkę rosołową gotuję rosół to warzywa z rosołu blenduję i również dodaję do masy! 🙂 Nic się nie marnuje!
A dziś na domowej kostce rosołowej powstała pomidorówka! 🙂